24
Świat jest wielkim lustrem. Odbija do Ciebie to, kim jesteś. (…) Świat jest tym, kim Ty jesteś.
Thomas Dreier

Nasza opowieść wigilijna

Jak co roku, tak i w tym, nie ominęła nas dyskusja, czy Kevin będzie w Polsacie. Wiadomo, że tak! Jednak to, co mnie najbardziej w tej sytuacji intryguje, to natychmiastowy podział na dwie frakcje: Team „Kevin” i Team „Każdy inny film, byle nie Kevin". Nawet w okresie przedświątecznym musimy się podzielić i nawet w tak błahej sprawie. Nie wiem, czemu ten film budzi aż tak negatywne emocje, bo u mnie wręcz przeciwnie. Kojarzy mi się z dzieciństwem, a wiadomo, że w dzieciństwie były najlepsze święta, wedle zasady „A kiedyś to było!”. Jednak ja nie będę tu się rozpisywać o Kevinie, bo więcej, niż zostało powiedziane, to już się chyba nie da. Jest inny film, który jeszcze bardziej kojarzy mi się ze świętami. Co więcej, nie ma on żadnych teamów i jest najbardziej świąteczny ze wszystkich. Właściwie jest to książka, którą zna każdy, a przynajmniej znać powinien. Wiecie, co mam na myśli? „Opowieść wigilijną”.

Książkę czytałam i uważam, że jest wyjątkowa i to od niej zdecydowanie trzeba zacząć. Ale to właśnie film wiąże się z moimi świątecznymi wspomnieniami. Pamiętam, jak w wigilijny dzień około południa oglądałam z dziadkiem ekranizację powieści Charlesa Dickensa, podczas gdy mama z babcią w kuchni przygotowywały kolację. Tym oburzonym wyjaśniam, że taki był wtedy u nas podział obowiązków. Nie znaczy, że nic nie robiłam. Część potraw była przygotowywana wcześniej i w tym uczestniczyłam, nakrywałam też do stołu. Ale, ale. Nie odbiegajmy od tematu. Po kilku latach Opowieść wigilijną znieśli z wigilijnej ramówki, a ja podrosłam i liczba obowiązków wzrosła.

Mam więc nową tradycję. Co roku wspominam te chwile, które nie wrócą, ale zostały wyryte w jeszcze dziecięcym sercu. Myślę, jak to jest teraz, we współczesnym świecie, jak to jest w moim życiu. I tak myśląc, pomyślałam, jak by teraz taka historia wyglądała… Trudne zadanie dla tego, kto by miał ją stworzyć, bo niezwykle trudno jest stworzyć coś nowego, wartościowego, opartego na klasyce, żeby się jeszcze ludziom spodobało. Zastanawiam się, kim by był dzisiaj Ebenezer Scrooge? Byłby managerem w wielkiej korporacji, pracowałby jako urzędnik państwowy, czy prowadziłby własną działalność? Jaką miałby przeszłość? Trudne dzieciństwo, nieporozumienia w domu, a może dokuczaliby mu koledzy? Co by sprawiło, że stałby się zgorzkniałym dorosłym mężczyzną? A może wcale by nim nie był, bo główną rolę odgrywałaby kobieta? Jakby ukazała mu się wizja przeszłości, teraźniejszości i przyszłości? Czy znowu byłyby to duchy? A może zwykli-niezwykli ludzie z jego otoczenia, którzy swą wyjątkowością poruszyliby skamieniałe serce? Może zwykły zbieg okoliczności, przypadków, wypadków odmieniłby jego los? Może przeczytałby coś poruszającego w gazecie, książce? A może…

...może to my piszemy swoją własną Opowieść wigilijną i tylko od nas zależy, w jaką rolę się wcielimy?



(Od redakcji: Zostawiamy Was samych z tym pytaniem. Wy już wiecie, co z nim zrobić :) Dziękujemy Wam, że zechcieliście spędzić z nami ten czas, te wyjątkowe 24 grudniowe dni i razem tworzyć „Opowiastki przedświąteczne”. Dzięki temu to był piękny i niezapomniany czas przepełniony wzruszeniami i radością.

Życzymy Wam pięknych Świąt! Takich, które przyniosą radość, będą obfitować w miłe spotkania z bliskimi pełne zgody i pojednań. Świąt przepełnionych spokojem ducha, dobrocią dla Was samych i dla innych. Świąt, które rozgrzeją Wasze serca i napełnią je na cały następny rok.

Do życzeń dołączamy mały prezent – opowiastkowy, jak na nas przystało: refleksję o tym, czym Święta są (przejdź tutaj). I choć pożegnaniom towarzyszy często smutek, to szybko rozwieje go ten piękny czas! Mamy nadzieję, że pomysł opowiastek Wam się spodobał i że wnieśliśmy w Wasze serca nieco przemyśleń i przede wszystkim radości. Wesołych Świąt!)

Anna Wawer
Miłośniczka górskich wędrówek, mandarynek i malin w każdej ilości oraz cynamonu pod każdą postacią. Uwielbia fotografię, choć z robieniem zdjęć ostatnio jej nie po drodze. Marzy o zobaczeniu zorzy polarnej.