22
Musimy się zawsze uśmiechać, być nosicielami radości.
Matka Teresa

Musimy się zawsze uśmiechać, być nosicielami radości. Ta, która daje z radością, jest tą, która daje więcej, a Bóg kocha tych, którzy dają z uśmiechem na ustach. Ta, która jest pełna radości, głosi kazanie nie głosząc go. Radość Pańska jest naszą siłą.

Matka Teresa


Z uśmiechem przez życie

Był słoneczny wiosenny poranek. Ona, jak zwykle wstała rano, ubrała się i wyszła z mieszkania na autobus, którym codziennie dojeżdża do pracy. Szła chodnikiem, myślała o tym, co przyniesie jej kolejny dzień, a może martwiła się trochę otaczającymi ją problemami. Mijała ludzi, którzy tak jak ona pogrążeni w rutynie codzienności, pędzili, żeby tylko nie spóźnić się na zaplanowane spotkania, zajęcia, lekcje, szkolenia, itd. Przechodziła właśnie obok staruszka, który wyszedł na poranny spacer ze swoim małym przyjacielem - pieskiem. W momencie, gdy ich wzrok spotkał się ze sobą, starszy ów człowiek wyciągnął swoją wiotką dłoń w jej kierunku, uśmiechnął się szczerze i mówiąc “Życzę Ci dobrego dnia” podarował jej dopiero co zerwaną czterolistną koniczynkę. Dziewczyna nie kryła swojego zaskoczenia, uśmiechnęła się do niego, podziękowała i udała się w dalszą drogę do pracy, ciągle w myślach mając uśmiech i słowa spotkanego przed chwilą człowieka, trzymając w ręku podarunek od niego. Dochodząc do przystanku, obróciła jeszcze raz głowę. Staruszek dreptał sobie powolutku chodnikiem, a przy jego nodze, krok za krokiem mały, uroczy kundelek.

Niby banalna historia - tylko staruszek, uśmiech i czterolistna koniczynka (i oczywiście piesek w tle). Ale wiecie, co tego dnia siedząc w pracy, ile razy spojrzałam na ten podarunek, sama do siebie się uśmiechałam. I tak, tą dziewczyną z opowieści jestem ja sama :) a historia, którą Wam opowiedziałam wydarzyła się naprawdę. Koniczynka do dziś zajmuje zaszczytne miejsce między kartkami mojej ulubionej książki.

Prosty gest drugiego człowieka, a można by rzec, odbił znaczący ślad w moim sercu. Pokazał mi, że nie trzeba dużo, aby podzielić się dobrocią z bliźnim. Wielu powie, przecież to wiem, po co w ogóle o tym mówić. Pomyśl sobie jednak, czy pamiętasz o tym na co dzień, wypełniając swoje obowiązki w pracy, szkole, robiąc zakupy, spotykając się z przyjaciółmi, idąc z dzieckiem na plac zabaw. Ja przyznaję szczerze, nie pamiętałam. Dopiero drugi człowiek był mi potrzebny, abym sobie to uświadomiła. Zastanawiałam się później wiele razy, czy to spotkanie było tylko przypadkiem. Dla mnie, zdecydowanie nie.

Pomyślałam sobie wtedy, że może ja też mogłabym komuś ofiarować odrobinę szczęścia, choćby szczerym i prawdziwym uśmiechem, bo głęboko wierzę w to, że działa on cuda.

W tym magicznym czasie Świąt Bożego Narodzenia, przepełnionym dobrocią, radością i pełnią miłości postarajmy się dostrzec tych, którzy będą dla nas takimi “staruszkami” - bezinteresownie dającymi szczęście bliźniemu. Doceńmy ofiarowany nam miły gest, dobre słowo, czy pomocną dłoń. Uwierzmy w to, że nie trzeba dużo, aby podzielić się dobrem z drugim człowiekiem.

A może i Ty spróbuj ofiarować komuś uśmiech i symboliczną czterolistną koniczynkę. Sprawdź, ile radości może sprawić dzielenie się dobrem z innymi. Przekonaj się jak piękny jest uśmiech człowieka, który bezinteresownie otrzymał odrobinę nieba. Bo czymże jest niebo, jeśli nie miejscem pełnym miłości, szczęścia i dobra.

Moja mama wciąż mi powtarza, że dobro, którym dzielę się z innymi do mnie wróci. Nie wiadomo kiedy, ani w jakiej postaci, ale z pewnością go doświadczę. Komu jak komu, ale akurat JEJ wierzę bezgranicznie i tak sobie myślę, że może dla mnie takim powracającym szczęściem jest właśnie możliwość podzielenia się z Wami moją radością.

Kochani na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, przesyłam każdemu z Was najszczerszy uśmiech :) Podzielcie się nim ze swoimi bliskimi. Niech rozsieje się on na krańce świata. Niech dotrze on do ludzi, którzy zapomnieli o tym, że życie może być piękne i warto się nim cieszyć.

Uśmiechajmy się do siebie!
To takie proste, a działa cuda :)

Uśmiechniętych Świąt Kochani!!!!

Justyna Skowron
Pozytywnie zakręcona, trochę szalona miłośniczka gór i wspinaczki pod każdą postacią. Fakt, że jest niepoprawną marzycielką i potrafi cieszyć się z drobnostek sprawia, że jest sobą zawsze i wszędzie. Lubi tak wyzwania i przygody jak ciepłe kakałko i dobrą ksiązkę.